żyrandol

Wcześniej w tym roku zachwycałam się żyrandolem w Bellagio w Vegas, a tymczasem wisi nade mną inny żyrandol (na razie w przenośni), jeszcze z poprzednich świąt bożego narodzenia, kiedy to nieopatrznie bąknęłam, że chciałabym sama zrobić żyrandol….

Słowo się rzekło, kobyłka (w postaci zestawu startowego dla młodego żyrandolowicza) u płota i duże nic przez prawie 12 miesięcy… Siedzi i czeka grzecznie na swoją kolej. Niestety ostatnio się okazało, że ofiarodawca pytał jak tam żyrandol i trzeba będzie w końcu kobyłkę zaprząc do wozu…

Na razie grzebię na eBay w poszukiwaniu inspirującego kawałka szmatki. Wszystko jednak wzięło się stąd, że te żyrandole, które mi się podobają – na nie mnie nie stać, a te na które mnie stać – są inspirujące, jak flaki z olejem i każdy jeden ma okropny biały plastik, od spodu, co sprawia, że światło jest jaskrawe i nieprzyjazne. To tyle, celem tyrady żyrandolowej, niżej moje wypatrzone-potencjalne:

zestaw tkanin na żyrandol

zestaw tkanin na żyrandol

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s