o wszystkim i o niczym

…no bo, jak tu zmieścić kilka miesięcy  w jednym poście.

Były wzloty i upadki. Zapewne będą i dalej. Hmm, robi się filozoficznie. Może jednak za wcześnie na powrót na strony bloga?

Przyszła jesień. Mam wrażenie, że nie tylko jako pora roku, ale jakby to już była jesień życia. Idą święta – pierwsze u teściów; nie u rodziców, nie u siebie, ale u teściów. Zapowiedziałam, żeby nie próbowali nic polskiego robić. Zrobię sobie makowiec i będę zajadać smutki.

A propos zajadania – stres, leki i łakomstwo = szczyt upadku – tyle jeszcze nie ważyłam, ale jest plan i 2 grudnia mam się zmieścić w sukienkę zakupioną w Vegas…

Zastanawiam się jaki jest sens istnienia? Na co komu to szarpanie się, walczenie i harówka. I tak się w proch obrócimy i parę lat po śmierci nikt pamiętać nie będzie. Na co komu wygrane aukcje na eBayu, nowe buty, torebka, henna na głowie, zdrowe odżywianie czy nowy jabłkowy gadżet? Na co? Chyba jedynie, żeby uprzyjemnić sobie tą krótką przejażdżkę przez życie.

Hmm, może to dlatego, że dziś Wszystkich Świętych? Zapalę świeczkę… [*]

2 responses to “o wszystkim i o niczym

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s