nowy iPad 3

Dotelepał się.
Mąż się nacieszył nową zabawką i w końcu wczoraj, kiedy był zajęty budowaniem domowego serwera dla znajomych i projektowaniem kartki urodzinowej na niedzielę, nadejszła wiekopomna chwila, kiedy i ja mogłam się pobawić.

Nieco przesadzam, bo w zasadzie proponował mi w weekend, żebym się przyjrzała nowemu cacku, ale jakoś mnie nie ciągnęło.

Powiem tak – ma rewelacyjny ekran, bardzo sprytny jest i przemyślany pod względem intuicyjności nawigacji, ale… No właśnie ‚ale’ polega na tym, jakie treści są na platformę iPada dostpęne. Co prawda za dużo czasu nie spędziłam na szukaniu, ale na przykład z polskich magazynów, gazet i periodyków, to specjalnie nie ma w czym wybierać. Aplikacja Wysokich Obcasów, jak tylko ją zainstalujesz, ponagla cię, żebyś pobrał nowszą wersję.

Pod względem zawodowym, też nic specjalnie inspirującego. Nikt nie wymyślił jeszcze, jak obejść pazerność Appla i uniknąć oddawania 30% wartości potencjalnych datków charytatywnych temu gigantowi informatycznemu.

Przypszczam, że może się dobrze oglądać na iPadzie filmy, ale nie próbowałam jeszcze.
U szczytu 200 najpopularniejszych aplikacji na iPada znajduje się aplikacja Kindle, co dla mnie mija się z celem. Monitor na Kindlu jest bezkonkurencyjny i jako taki jest wygodniejszy do czytania, niż błyszcący iPad.

Dalej – gry i finanse – ani jedno, ani drugie mnie specjalnie nie interesuje. Korzystałabym z aplikacji Lloyds’a, gdyby mieli, ale oni wymyślili, że pójdą na ławtwiznę i zbudują mobilną stronę internetową, która niestety nie jest tak przyjazna użytownikowi, jak aplikacje. Wymaga otwarcia przeglądarki na touchphonie, przez co traci na usability (jakieś podpowiedzi w kwestii sensownego tłumaczenia? Użyteczność, to nie jest to, czego szukam).

OK – kolejna na liście jest aplikacja z przepisami Jamiego Olivera – hmmm, może to  byłoby przydatne. Właściwie, to często sobie myślę (tylko bez złudzeń, proszę – żaden ze mnie filozof), zwłaszcza kiedy gotuję, że przydałby mi się taki ekran wbudowany w drzwi szafki kuchennej, na którym mogłaby swoje przepisy wyświetlać, a nie latać jak kot z pieprzem na ogonie z kuchni do jadalni i laptopa. Tak, tak wiem, mogłabym laptopa mieć w kuchni, ale boję się, że mi jakieś masło z mąką i jajkami zaleje mojego powietrznego maka i dopiero będzie placek z zakalcem…

J zainstalował aplikacje Sky i to akurat było fajne. Zwłaszcza, kiedy pokazywali wyścigi F1 na nowym dedykowanym kanale i kiedy równocześnie można było dodatkowe informacje przeglądać na aplikacji, włącznie z oglądaniem wyścigu z różnych perspektyw.

Nie spisuję jeszcze iPada na straty, ale nie wydałabym na niego włanych pieniędzy na chwilę obecną.

4 responses to “nowy iPad 3

  1. O, przepraszam, ale nie w moim przypadku. Uwielbiam pisać listy piórem. Tyle, że nikt dzisiaj na listy czekać nie chce i też nie będę np. rodzicielki szanownej narażać na konieczność czekania na wieści, kiedy diabelski wynalazek w postaci telefonu jest poszechnie dostępny. Ostatnio napisałam też list do Jej Wysokości🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s