saga obywatelska

Po miesiącach zbierania dokumentów i niezbędnych podpisów, 5 sierpnia wybrałam się do Bracknell Council i skorzystałam z usługi Nationality Checking Service, żeby mieć pewność, że do mojej aplikacji nie wkradły się żadne błędy.

Home Office ściągnęło haracz 23 sierpnia i od tamtej pory nic tylko cisza…
Przepraszam, przysłali list (z nieprawidłową pisownią nazwiska) potwierdzajacy przyjęcie aplikacji.

Mają co prawda do 6 miesięcy na odpowiedź, ale większość moich znajomych, która przechodziła przez procedurę otrzymywała odpowiedź w ciągu góra dwóch miesięcy. Podejrzewam, że ma to coś wspólnego z faktem, że jako jednego ze świadków (of professional standing) podałam znajomego lekarza w PL. Pożyjemy, zobaczymy.

Ciekawostka: państwo polskie nie uznaje innych obywatelstw, jeśli nawet je polski obywatel posiada. Na szczęście nie trzeba się polskiego zrzekać…

Tymczasem plany wypadu do Stanów wiszą na kołku w oczekiwaniu na decyzję HO. Chcieliśmy się wybrać do San Francisco i Los Angeles w lutym, ale jak się HO będzie dalej tak ociągać, to raczej się to nie uda. Zwłaszcza, że jeśli decyzja HO byłaby pozytywna, to rodzice chcą przyjechać na ceremonię zaprzysieżenia i wypadałoby im dać wcześniej znać, żeby nie płacili za bilety, jak za zboże.

2 responses to “saga obywatelska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s