wspomnień czar

Mimo, że od 26 stycznia minął już ponad miesiąc, dotarło do mnie właśnie (pod wpływem lektury „5 lat temu„), że nijak moich pięciu lat w UK nie uczciłam.

eFka BA Lantis

eFka BA Lantis

Kiedy 25 stycznia 2006  r. pakowałam ukochaną eFkę (BA Lantis) i jechałam do Kołobrzegu, żeby zabrać mojego ówczesnego chłopaka, nie przyszło mi do głowy, że zagoszczę w UK na dłużej.

Wiedziałam, że chcę tu pobyć jakieś 2-3 lata, ale wychodznie za mąż za tubylca nie mieściło się w moich najdzikszych planach…

Zresztą, gdyby mój były nie zdecydował, że ma dość UK, nie wiem skąd dzisiaj pisałabym tego bloga.

Styczeń 2006 roku był wyjątkowo zimny (pamiętam jakieś -20 stopni o poranku) i śnieżny. Śnieg dał się nam we znaki, kiedy próbowaliśmy przedostać się przez Niemcy, a autobahny zredukowane były do jednego pasa ruchu, na ogół w ogonie za piaskarką lub pługiem. Nie było nam do śmiechu. Ostatnie tankowanie w taniej Belgii i stamtąd już bez postojów (nie licząc promu z Bolonii do Dover)  do UK.

Jakieś 40 mil od portu byliśmy już tak padnięci (nasz ówczesny budżet nie przewidywał postjów hotelowych), że musieliśmy zatrzymać się na drzemkę.  To było pierwsze „zderzenie” z rzeczywistością i żywym angielskim, który nijak (pod pewnymi względami) nie odzwierciedlał oczekiwań i książkowych zwrotów. Zamiast wypatrywanego i wyjątkowo pożądanego w tym czasie „parkingu” – były Services, zamiast karty sim typu „pre-paid” była Pay-as-you-go… Wszystko logiczne, ale niespodziewane.

…cdn.

One response to “wspomnień czar

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s