rozwinęliśmy się…

Trawnik rozwięnty...

Nie udało się Jonowi skończyć trwanika przedwczoraj i musiał się pojawić dodatkowo dzisiaj. Kończył rozwijać, a ja grzebałam się w internetowej glebie szukając krzaków, cebulek i innych chwastowatych, któymi możnaby zaludnić ogródek, tak aby nie panoszyły się pospolite chwasty. Mam ochotę na łubiny, echinaceę i krzak, kwitnąy obecnie na żółto, którego nazwy za Chiny ludowe nie mogę sobie przypomnieć… O, mam! – forsycje! Ha!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s